Europa
Rozwój sprzedaży w Europie
Który europejski rynek ma sens jako kolejny krok — i jak zmienić listę krajów w solidną strukturę sprzedaży.
Dla polskich firm, które dobrze znają już Unię Europejską, kolejny rynek europejski to zwykle kwestia kolejności, nie szczęścia. Kto zaczyna trzy rynki naraz, z reguły nie buduje solidnej pozycji na żadnym z nich.
Kolejność liczy się bardziej niż pokrycie
Firmy, które startują jednocześnie na trzech rynkach, zwykle nie mają solidnej pozycji na żadnym z nich. Ustalamy priorytety na podstawie dopasowania produktu do struktury zakupowej, a nie wielkości rynku.
Rynki, na których pracujemy
- Wielka Brytania i Irlandia — produkty techniczne, dostawy dla budownictwa, sprzedaż projektowa.
- Francja, Belgia i Hiszpania — dystrybucja, specyfikacja i sprzedaż przez partnerów.
- Europa Północna: Norwegia, Szwecja, Dania, Finlandia — wysokie wymagania techniczne, jasne procesy zakupowe.
- Kraje niemieckojęzyczne jako kolejny krok po ugruntowaniu głównych rynków.
Od listy do struktury
Dla każdego priorytetowego rynku określamy kanał sprzedaży, klientów docelowych, profil partnera, przewidywany czas uruchomienia oraz wskaźniki, dzięki którym po dziewięćdziesięciu dniach ocenisz, czy to działa.
Gdzie polskie firmy najczęściej się zatrzymują
Częstym błędem jest kopiowanie jednej strony i jednego podejścia sprzedażowego na wiele krajów. To, co we Francji odbywa się przez specyfikację, w Wielkiej Brytanii działa łatwiej przez dystrybutorów i specyfikacje techniczne — kanał trzeba na nowo zdefiniować dla każdego rynku.
Najczęstsze pytania
W jakiej kolejności podchodzimy do rynków europejskich?
Na podstawie dopasowania produktu, poziomu cenowego i struktury zakupowej, a nie wielkości rynku. Mniejszy rynek z jasną logiką specyfikacji i niską konkurencją często generuje solidny przychód szybciej niż duży, przesycony rynek.
Czy możemy uruchomić kilka rynków jednocześnie?
Technicznie tak, handlowo rzadko się to opłaca. Kto dzieli budżet i uwagę między trzy rynki naraz, zwykle nie buduje trwałej struktury partnerskiej na żadnym z nich. Sekwencyjna budowa z jasnymi wskaźnikami dla każdego rynku jest z reguły efektywniejsza.
Czy każdy rynek potrzebuje własnego kanału sprzedaży?
W większości przypadków tak, bo zwyczaje zakupowe i struktury handlowe różnią się między krajami. To, co we Francji działa przez specyfikację, w Niemczech działa bardziej przez normy techniczne i długoterminowe relacje — kanał trzeba więc sprawdzać dla każdego rynku osobno, nie kopiować.
Powiązane treści
Zaplanuj swoją ekspansję europejską
Otrzymaj wstępną handlową ocenę swojego rynku docelowego.
